• wakacje
  • kacik-metodyczny
  • 68-ROCZNICA
  • banner-pdm-2020-wrzesien
  • oferta-specjalna
  • studia-podyplomowe

W pierwszy dzień WIOSNY życzymy wszystkim wiosny w duszy i dużo optymizmu

Ku refleksji zachęcamy do ponownego odczytania fragmentu z książki Marii Montessori pt: „Odkrycie dziecka” (Łódź, Palatum 2014, s.68 ). Słowa napisane 72 lata temu są nadal aktualne, ożywcze i warte zastosowania w aktualnych trudnych czasach…

 

„Troskliwa opieka nad żywymi stworzeniami zaspokaja dziecięce potrzeby i sprawia im satysfakcję. W bardzo łatwy sposób można zorganizować otoczenie, które da dzieciom możliwość opieki nad zwierzętami i roślinami. Nic innego nie jest w takim samym stanie obudzić opiekuńczej postawy w małym dziecku, które żyje swoją przelotną chwilą, bez troski o dzień jutrzejszy. Lecz każdy wie, że zwierzęta go potrzebują, że rośliny uschną, jeżeli ich nie podleje, jego miłość połączy za pomocą cienkiej niteczki chwilę, która mija, i rodzący się kolejny dzień.

Co robią dzieci pewnego ranka, gdy po długiej i troskliwej opiece oraz karmieniu i pojeniu gołębi wysiadujących jajka pojawiają się malutkie pisklaki? Lub gdy w miejscu wysiadywanych przez kurę jajek nagle pojawiają się małe kurczaki? Jakie towarzyszy im wzruszenie i jaki entuzjazm! Rodzi się w nich pragnienie udzielania większej pomocy…

Przemiany owadów lub opieka, którą ptasie mamy otaczają swe pisklęta, są obiektem cierpliwej obserwacji dla najmłodszych. Często też przyczyniają się do powstania zadziwiających spostrzeżeń. Pewnego razu mały chłopiec tak się zadziwił, widząc przemiany zachodzące w kijankach, że bez wytchnienia opowiadał o ich rozwoju, wspominając różne etapy żaby, jakby był małym naukowcem.

Również do przyrody odwołują się Domy Dziecięce. W jednym z nich w Rzymie , z racji tego, że nie było terenu do uprawy, poustawiano wokół tarasu donice z kwiatami. Dzieci nigdy nie zapomniały podlać roślin małymi konewkami. Pewnego dnia zobaczyłam je siedzące na ziemi w kółku dookoła wspaniałej czerwonej róży, która rozkwitła w nocy. Dzieci spokojnie siedziały w ciszy, zatopione w niemej kontemplacji.

Pewnego razu jedna dziewczynka, która szczególnie ukochała świat roślin i ogrodów, patrzyła z tarasu z ewidentnym, niecierpliwym entuzjazmem. Tam na dole – powiedziała do matki – znajduje się ogród z rzeczami do jedzenia. Był to ogród warzywny, który w oczach jej matki nie zasługiwał wcale na podziw; dziewczynka zaś była nim bardzo zafascynowana”.


Zatem razem z naszymi dziećmi troszczmy się o innych, pomagajmy sobie nawzajem, obserwujmy i fascynujmy się tym, czego być może na co dzień nie widać… A nasza „miłość połączy za pomocą cienkiej niteczki chwilę, która mija, i rodzący się kolejny dzień…”.