• dzien-edukacji-narodowej-2020
  • rocznica-smierci-150
  • kacik-metodyczny
  • banner-pdm-2020-wrzesien
  • oferta-specjalna
  • studia-podyplomowe

Maria Montessori, „POZWÓL DZIECKU MIEĆ SEKRETY”

(Lass deinem Kind sein Geheimnis)

 

Źródło: Maria Montessori, Spannungsfeld Kind – Gesellschaft – Welt, Red. G. Schulz – Benesch, Herder, Freiburg 1979, s. 14 - 17. Tłumaczenie: Jacek Dąbrowski

Niełatwo żyje się matce, która w każdej chwili chciałaby wiedzieć, co robi jej 5-letnia córeczka, i wciąż ją o to wypytuje. Rodzice często nie potrafią zrozumieć, że nieustanna kontrola poczynań dziecka źle słuzy jego rozwojowi. Matka pewnej dziewczynki oburzyła się na mnie, gdzy powiedziałam, że dziecko instynktownie próbuje chronić przed nią swe sekrety. „Joanna nie ma przede mną tajemnic, co robi. Teraz, kiedy dorasta, chciałabym, żeby czuła, że jestm jej najlepszym przyjacielem i że może mi powiedzieć wszystko”.

Długo ją przekonywałam, że jeśli nie zmieni swego nastawienia, to i córka będzie uparcie obstawać przy swoim, aż wyrośnie między nimi trudny do obalenia mur. Możliwa jest także inna rekcja, odwrotna: umysłowość dziecka stanie się echem osobowości matki, cieniem bez własnego wyrazu.

DZIECKO BEZ SEKRETU STANIE SIĘ DOROSŁYM BEZ OSOBOWOŚCI.

Sekrety dziecka nie są niebezpieczne. Są, owszem, zasadą rozwojową, której dziecko nikomu nie potrafi wytłumaczyć.

Kiedy dziecko zobaczy piękny kwiat i zapyta o jego nazwę i kolor, to mądra matka odpowie, że to róża i że jest czerwona. Udziela pomocy wtedy, gdy dziecko poprosi, i dziecko jest zadowolone. Jeśli coś je tak pochłonie, że będzie chciało wiedzieć więcej, to samo zapyta. Lecz gdy matka z kolei spyta, dlaczego chce poznać nazwę kwiatu, nie będzie umiało odpowiedzieć.

Spróbuje, ale się pogubi.

Kiedy Joanna przyszła do jednej z naszych szkół, pierwszego dnia nie wiedziała, co robić, ponieważ nikt jej nie zagadywał i zadawał pytań. Przyglądała się materiałom pomocniczym, obserwowała, jak dzieci z nimi pracują. Potem wzięła paski do liczenia (Zahlkarten), ale zanim nauczycielka pokazała, co się z nimi robi, odłożyła je na miejsce. Aż przyszedł moment, kiedy wzięła litery z szorstkiego papieru, podeszła do nauczycielki i sama zapytała. O godzinie 11 dokonała wielkiego odkrycia: ”Jak ja dużo zrobiłam!” W rzeczywistości zrobiła bardzo niewiele. Następnego dnia, przechodząc od pomocy do pomocy, zrobiła trochę więcej. Dopiero trzeciego dnia rzeczywiście zajęła się pracą. Dotykała figur geometrycznych, ostrożnie przesuwając po nich palcami, i rysowała ich kontury na tablicy. Pracowała bez przerwy całą godzinę. Od tego dnia Joanna stała się innym dzieckiem, pracowała sprawnie i z wielką siłą koncentracji. Stało się tak dlatego, że nikt jej nie przeszkadzał.

W domu jej postępy nie były, oczywiście, tak szybkie.Poprosiliśmy matkę, by przyszła i zobaczyła, jak dzieci pracują. Tłumaczyliśmy jej, jak ważne jest nieprzerywanie zajęcia dziecka, chyba że samo poprosi o pomoc.

Dopóki dziecko wykazuje czynne zainteresowanie swoją pracą i nie robi sobie ani innym krzywdy, to praca ta jest  faktycznym źródłem jego rozwoju. Dzięki koncentracji uwagi dziecko rozwija dyscyplinę wewnętrzną.

Dziecko nie wie, dlaczego w pewnym momencie zainteresowane jest szczególnie tym a nie innym przedmiotem lub ruchem. Ważne jest samo zainteresowanie. To ono jest naturalną energią umysłu, dzięki której rozwija się on tak, że dojrzewa ciało.

Nazywamy nasze szkoły „Domami Dzieciństwa „. Bo ich twórcami są dzieci.  Kiedy przychodzą do nas goście, nie pozwalamy im stawiać pytań, które by zmuszały dzieci do pokazywania, co robią. Od odwiedzających „Dom Dzieciństwa” oczekujemy, że będą się odnosili do dzieci z szacunkiem, nie wypytując,  co robią, dlaczego w ten sposób i co to oznacza.

Jeśli będziemy nie dość ostrożni, to możemy utrudnić dziecku rozwój. Stawiając nie przemyślane pytania możemy zniszczyć jego niezależność. Naszym zadaniem jest udzielanie dziecku pomocy wtedy, kiedy o nią poprosi. I dostrzeganie jego rozwoju, kiedy nie przerywając mu, dopóki nie robi sobie krzywdy, obserwujemy jego aktywność i zainteresowania.

NASI SYNKOWIE I NASZE CÓRECZKI STAWAĆ SIĘ BĘDĄ MĘŻCZYZNAMI I KOBIETAMI. POZWÓLMY IM MIEĆ SWOJE DZIECINNE SEKRETY, A SPOTKA NAS SATYSFAKCJA, ŻE ZWRÓCĄ SIĘ DO NAS O POMOC, KIEDY BĘDZIE IM POTRZEBNA. PO LATACH ZOBACZYCIE, ŻE SEKRETY DZIECIŃSTWA POZWOLĄ IM WYROSNĄĆ NA LUDZI DOJRZAŁYCH, O SILNYCH CHARAKTERACH I PEŁNEJ NIEZALEŻNOŚCI.