• studia-podyplomowe 2021
  • rocznica-smierci-150
  • kacik-metodyczny
  • banner-pdm-2020-wrzesien
  • oferta-specjalna

ciekawostka 2.

Aktualnie czytam niezwykle interesującą książkę naszej noblistki Olgi Tokarczuk pt: CZUŁY NARRATOR (Wydawnictwo Literackie, 2020). W pierwszym rozdziale pt: OGNOZJA, rozpoczynający ów rozdział fragment zatytułowany został: Wędrowiec.

Olga Tokarczuk przedstawia swoją interpretację ryciny nieustalonego autora, która została opublikowana przez francuskiego astronoma Camille’aFlammariona w roku 1888 roku w książce pt: „Atmosfera. Meteorologia popularna”. Dla nas, pedagogów montessoriańskich, jest to ciekawe nawiązanie do koncepcji wychowania kosmicznego Marii Montessori, które dla nauczycieli montessoriańskich jest ciągłą inspiracją.

W opracowaniach niemieckojęzycznych na ten temat spotkałam się z okładkami, na których widnieje przywołana rycina. Znajdziemy ją m.in. na okładce książki R. Fischera, M. Kleina- Landecka, H. Ludwiga z roku1999 pt: Die „KosmischeErziehung” Maria Montessoris.Można przypuścić, że zamysłem pedagogów piszących o edukacji kosmicznej Marii Montessori jest zainspirowanie Czytelników do stawiania sobie odwiecznych pytań na temat relacji CZŁOWIEK - KOSMOS …

Interpretacje tej tajemniczej ilustracji można znaleźć na stronach internetowych, np. autorstwa Juliusza Gałkowskiego pt: Podróż poza krańce świata - mistyczna, ale czy prawdziwa? (https://www.miesiecznikegzorcysta.pl/wiara-i-rozum/item/1264-podroz-poza-krance-swiata-mistyczna-ale-czy-prawdziwa).

 


 

Opis i interpretacja Olgi Tokarczuk omawianej ryciny może być inspiracją dla nauczycieli montessoriańskich w pracy z uczniami w obszarze edukacji kosmicznej. Można zaproponować wychowankom, aby odwołując się do opisu noblistki, narysowały ołówkiem rycinę…. A potem - porównały ją z oryginałem. Oczywiście, jeśli wcześniej tej ryciny dzieci nie widziały…. Praca powyższa miałaby uzasadnienie w tezach edukacji kosmicznej mówiących o holistycznym ujmowaniu świata, odwoływaniu się do wyobraźni i kojarzenia wiedzy z różnych nauk o Kosmosie, Ziemi, Człowieku… Byłoby to inspirujące zilustrowanie tezy mówiącej o harmonii we Wszechświecie… Inne zadanie mogłoby być odwrotne: dzieci przyglądając się rycinie, tworzą własny opis, interpretację. Potem porównują z innym opisami, w tym z opisem O. Tokarczuk……

 

 ksiazka-DeNoiseAI-denoise

 

A zatem, jak opisuje rycinę Flammariona Olga Tokarczuk?

 


 

„(…) Przedstawia ona wędrowca, który dotarł do granic świata i wystawiwszy głowę poza ziemską sferę, zachwyca się widokiem uporządkowanego kosmosu. Od dzieciństwa podziwiam ten cudownie metaforyczny obraz, który za każdym razem odkrywa przede mną nowe znaczenia i definiuje istotę ludzką zupełnie inaczej niż dobrze nam wszystkim znany nakreślony przez Leonarda wizerunek statycznego i tryumfalistycznego człowieka witruwiańskiego jako miary wszechświata i samego siebie.

U Flammariona mamy człowieka przedstawionego w ruchu, jako wędrowca z pielgrzymią laską, w podróżnym płaszczu i czapce. Choć nie widzimy jego twarzy, domyślamy się jej wyrazu – muszą być na niej zachwyt, podziw, oszołomienie harmonią i wielkością świata poza-widzialnego. Z naszej perspektywy jesteśmy w stanie ujrzeć tylko jego fragment, lecz wędrowiec musi widzieć o wiele więcej. Mamy tam wyraźnie zaznaczające się sfery, ciała niebieskie, orbity, obłoki i promienie – trudne do wyrażenia wymiary uniwersum, które zapewne komplikują się w nieskończoność. Znakiem niepojmowalności są także koliste machiny, które kiedyś często towarzyszyły bytom anielskim na ilustracjach z wizji Ezechiela. Z drugiej strony, za plecami wędrowca, jest świat z jego naturą, przywołaną tutaj w postaci wielkiego drzewa i kilku innych roślin, oraz kulturą, którą symbolizują wieże miast. Wydaje się dość umowny i banalny, żeby nie powiedzieć – nudny. Możemy się domyślać, że widzimy oto na rycinie końcowy moment długiej drogi wędrowca – udało mu się to, co nie udawało się wielu przed nim – dotarł do krańców świata. I co teraz?

Mam nadzieję, że tajemnicza rycina o nieznanej proweniencji jest doskonałą metaforą momentu, w którym się wszyscy znaleźliśmy” (Olga Tokarczuk, CZUŁY NARRATOR, Wydawnictwo Literackie, 2020, s.5 – 6).


 

Z tą ostatnią myślą Olgi Tokarczuk, pozostawiam Czytelników w zadumie i niedomkniętej próbie potwierdzenia……

 


 

Małgorzata Miksza