• seminaruim
  • wychowanie-malego-dziecka

Zrozumieć Montessori Czyli Maria Montessori o wychowaniu dziecka

Małgorzata Miksza


 

Patronat Medialny:

logo topic

image002

Oficyna Wydawnicza IMPULS  www.impulsoficyna.com.pl 


 

Recenzja

zroz monte1

Coraz częściej mamy okazję usłyszeć o metodyce Montessori, która zadomowiła się już w  amerykańskim sektorze szkół publicznych i zaczyna być widoczna także w naszym systemie edukacji. Mamy „montessoriańskie” przedszkola i pomoce edukacyjne, kursy dla nauczycieli, o takim profilu powstają także szkoły (klasy w szkołach).

Cały czas brakuje jednak pełnej jasności, co do interpretacji założeń pedagogiki włoskiej pedagog dr Marii Montessori. Jest to przyczyną licznych nadużyć i źródłem nieporozumień. Na naszym rodzimym rynku wydawniczym brakuje wartościowych publikacji, które przybliżałyby wspomniane zagadnienia czy chociażby postać pierwszego włoskiego lekarza-kobiety, na którego nagrobku w Noorwijk możemy przeczytać niezwykle piękną i sugestywną sentencję: „Proszę kochane dzieci, które wszystko potrafią, aby razem ze mną budowały pokój między ludźmi i na świecie”.

Książka Małgorzaty Mikszy wypełnia tę lukę, dostarczając rzetelnych informacji, które powinny rozwiać wszelkie wątpliwości i obawy - zarówno tych nie do końca przekonanych do nieco rewolucyjnych koncepcji edukacyjnych, jak i osób, które nigdy nie spotkały się z montessoriańską metodyką.

Praca pani Mikszy jest także próbą odpowiedzi na pytanie o „geniusz” Marii Montessori, który wynika nie tyle na jej zdolności nauczania, ale „z odkrycia ważności tego, co można zaobserwować”, ponieważnie bez powodu została ona uznana przez potomnych za „genialnego ucznia rozwoju dziecka”.

W założeniu autorki publikacja powstała w celu wyjaśnienia przesłania pedagogicznego Montessori i obecnych w nim terminów, np. metoda, prawa rozwojowe i wiążące sięz nimi: polaryzacja uwagi czy wrażliwe fazy. Terminy te tworzą konstrukcję teorii wychowania w duchu Montessori i zostały opisane z podaniem konkretnych przykładów, co czyni publikację niezwykle przystępną. Plusem sątakże sugestywne zdjęcia dzieci w trakcie pracy z wybranymi pomocami edukacyjnymi, które pomagają zobrazować wybrane zagadnienia.

Po przeczytaniu „Zrozumieć Montessori...” wielu czytelników z pewnością „podpisze się” pod takim systemem edukacji, w którym uczeń jest w centrum zainteresowania, a nauczyciel pełni jedynie skromną, usłużną rolę „przewodnika”, niosącego pomoc, bez narzucania własnej inicjatywy. Wszystko w myśl zasady: „pomóżmi zrobićto samodzielnie” i „nikt nie może rosnąć za dziecko”, a „każda niepotrzebna pomoc jest przeszkodą w rozwoju”. Dlatego też w koncepcji tej konieczne jest odpowiednie przygotowanie dorosłych (nauczycieli, pedagogów, ale i rodziców). To oni, znając omówione w książce prawa rozwojowe dziecka (wrażliwe fazy czy polaryzacja uwagi), mają podążać za podopiecznymi, wpierać ich w rozwoju i „rozumnie kochać”.

Do tego, aby wspierać dziecko w rozwoju wbrew pozorom nie potrzeba wiele, ponieważ według włoskiej pedagog wystarczy do tego odpowiednio przygotowane otoczenie. Warunkiem sukcesu jest respektowanie zasady porządku (samodyscypliny) i wolności. Zasada ta w wyważonych klamrach prowadzi młodego człowieka do „optimum rozwojowego”, czyli normalizacji.

Nauczyciel powinien więc przystosować otoczenie dziecka do tego, by proces swobodnego odkrywania świata i eksperymentowania nie był niczym ograniczony. Wówczas mamy do czynienia z procesem edukacji, która „nie jest czymś, co robi nauczyciel, ale jest to naturalny proces, który rozwija się spontanicznie w istocie ludzkiej”. Proces ten następuje dzięki eksperymentom, pozwalającym dzieciom doświadczać – tak właśnie, przy użyciu wszystkich zmysłów odbywa sięnauka...

W książce znajdziemy użyteczne dodatki, które taką naukę mogą ułatwić, np. „Królestwo części mowy” (omówienie historii i zestawienie kolorowych piktogramów - symbolicznych wyobrażeńczęsto trudnych do zrozumienia przez dzieci terminów). Jej domknięciem jest natomiast biogram życia i działalności Marii Montessori, który uzmysławia całe bogactwo i intensywnośćjej twórczości, która do dziś jest źródłem analiz, badań, ale i kontrowersji.

Katarzyna Głowacka

źródło: www.egodziecka.pl 

 

Recenzja

Małgorzata Miksza w swojej znakomitej książce pod tytułem „Zrozumieć Montessori. Czyli Maria Montessori o wychowaniu dziecka” z ogromną pasją, rzetelnie i szczegółowo prezentuje kluczowe w łonie nowoczesnej pedagogiki przesłanie pedagogiczne Marii Montessori. Oferuje przy tym niezwykle przystępne przedstawienie właściwych mu dyrektyw, które mogą być z powodzeniem wykorzystywane nie tylko przez praktykujących pedagogów, ale również przez każdego z nas – we własnym domu. Przede wszystkim jednak daje bardzo cenne wskazówki dotyczące odpowiedzialnego wychowania i zmierzania ku dobru podopiecznych.

Autorka – na łamach swojego systematycznego i spójnego wykładu – pokazuje terminy pedagogiczne stosowane w pracach Marii Montessori. Najwięcej uwagi – słusznie zresztą – poświęca centralnemu pojęciu „metody”. Sprowadza się ono do postulowania konieczności dawania dziecku szeroko pojętej pomocy w wysiłkach prowadzących do indywidualnego rozwoju. Do dążenia do akulturacji dziecka, czyli włączenia do społeczności kulturowej i cywilizacyjnej, przesyconej miłością oraz pokojem. Ma to wszakże zniwelować wszelkie szkodliwe skutki zabiegów podejmowanych zwłaszcza przez destruktywnie oddziałujące środki masowego przekazu i inne źródła destrukcji psychicznej, albowiem prowadzą one do wykorzenienia człowieka.

Bardzo ważne jest to, że książka jest pełna możliwych do zastosowania wskazań. Małgorzata Miksza stroni od niezrozumiałego żargonu na rzecz prostoty i czytelności przekazu. Pokazuje zróżnicowanie wyzwań stojących przed: rodzicami, nauczycielami itp. – w zależności od roli, jaką pełnią. Uczy, na czym polegają prawa rozwojowe dziecka takie jak choćby „polaryzacja uwagi” polegająca na głębokiej, skoncentrowanej pracy, szczególnym skupieniu na zajęciu czy „wrażliwe fazy” – krytyczne momenty zachodzące w rozwoju dziecka będące odpowiedzią na impulsy z otoczenia. Uzmysławia sposoby uczenia dzieci szacunku, empatii, miłosierdzia, odpowiedzialności. Jednym słowem, pokazuje jak owocnie być z dzieckiem.

Tym, na co warto zwrócić uwagę w niniejszej polecanej lekturze są wyraźnie wyszczególnione charakterystyki „wrażliwych faz”. Autorka wskazuje, że wówczas, gdy mają one miejsce dochodzi do polaryzacji uwagi, czyli są to momenty najbardziej efektywnego uczenia. Małgorzata Miksza uwrażliwia zatem odbiorców na sytuacje w rozwoju dziecka, których odpowiedzialnemu, kierującego się dobrem podopiecznego pedagogowi wprost nie wolno przegapić.

Z wielu kwestii poruszonych na kartach książki czytelnik mógł sobie nie zdawać sprawy. Stąd też cenne jest, że zostały przedstawione nie tylko ich cechy charakterystyczne, ale i wskazania dotyczące postępowania wobec nich. Przykładowo Małgorzata Miksza pisze o hrome, czyli energii witalnej, nebuli – wrodzonej gotowości do uczenia się czy mneme – pamięci witalnej. Tutaj trzeba bardzo wyraźnie zaznaczyć, że wszystkie koncepcje zostały podparte wieloletnimi badaniami empirycznymi, a także praktyką. Wdrażanie przedstawionych dyrektyw na przestrzeni lat dowodzi z kolei ich efektywności w praktyce pedagogicznej.

Monografia naukowa Małgorzaty Mikszy pod tytułem „Zrozumieć Montessori. Czyli Maria Montessori o wychowaniu dziecka” jest bez wątpienia lekturą obowiązkową dla rodziców, którzy chcą dać dzieciom wszystko, co najlepsze, a niekoniecznie posiadają wykształcenie pedagogiczne. Lektura pomoże uniknąć błędów wynikających z niewiedzy i nieznajomości pewnych procesów znamiennych dla kolejnych czterech faz rozwoju dziecka. W tak ważnych kwestiach nie warto ufać poradnikom pisanym przez niesprawdzonych autorów i warto skierować swą uwagę na dzieło specjalisty. Takie właśnie jak polecana książka.

Krzysztof Wróblewski

źródło: www.konserwatyzm.pl