• seminaruim
  • wychowanie-malego-dziecka

Jak Maria Montessori opowiadała dziecku historię Świąt Bożego Narodzenia

„Być może czytelnicy, zwłaszcza matki i wychowawcy, chcieliby się dowiedzieć, w jaki sposób Maria Montessori wyjaśniała małemu, trzyletniemu dziecku, które mieszkało w tym samym co ona domu – Święty Wieczór i mszę o północy (w Polsce: Pasterkę, przy. M. Miksza). Brała maleństwo na kolana i tak rozpoczynała opowieść:

- Gdy wczoraj czuwałeś, czekając na Pasterkę, zauważyłeś, że rozbłysły wszystkie światła w całym domu. A gdy szukałeś mamusi, nie znalazłeś jej w pokoju., lecz ujrzałeś, że jej łóżko było zasłane. Gdy chciałeś mnie odszukać, sytuacja była podobna. Kiedy wszedłeś na górę, by odszukać na poddaszu panienkę Lornę, zauważyłeś, że cała klatka schodowa jest oświetlona, a jej w pokoju nie było. Tam także łóżko było nie tknięte. Gdyś zatem wyjrzał przez okno, zobaczyłeś setki, setki ludzi wędrujących w środku nocy w jednym kierunku. Zauważyłeś, jaka ogromna cisza nastała, a dzwony zadzwoniły: bim – bam, bim – bam i jak wszystkie okna były rozświetlone. Co to wszystko znaczyło? Co się wydarzyło? Dokąd podążali ci wszyscy ludzie? Dlaczego dzwoniły dzwony w środki Cichej Nocy? Chciałabym ci zatem opowiedzieć, jak wspaniała rzecz się wypełniła. Tu zabłysły oczy opowiadającej, lecz powstrzymała się przed radosnym podnieceniem. W tym jest istota rzeczy. Tak oto, ponieważ Dziecię Jezus się narodziło, wszyscy ludzie idą do Niego aby Go ujrzeć i pokłonić się przed Nim nisko i pomodlić się do Niego. Potem opowiadała dziecku (jak to potrafią pasterze). W następnym roku M. Montessori opowiadała dziecku tę samą historię w taki sam sposób i w następnych latach także. Dziecko bardzo pokochało tę historię. Często miało w zwyczaju mówić: „ – Proszę, opowiedz mi, jak poszedłem na górę i mamy łóżko było zasłane, i twoje łóżko było zasłane i…”.

Na podstawie: Maria Montessori, The Child in the Church (Das Kind in der Kirche).
Tłumaczenie z języka niemieckiego: Małgorzata Miksza